MIĘDZYNARODOWY ALMANACH INTERNETOWY «LITERA»
ZAPRASZA!

Strona główna

Poezja
Proza
Dramaturgia
Publicystyka i krytyka
Muzyka
Malarstwo i grafika
Zdjęcia. Video
Personalia
Linki

Ksiega gości
Nasz adres


Dolacz do naszej zabawy i wygraj czytnik e-ksiazek iLiad!
  • Johann Keib. O miłości do zwierząt

    Często mi zadają pytanie: czemu nie mam psa? Czyżbym nie lubił zwierząt? Czyżbym był takim odludkiem, że nie chcę mieć przyjaciela? Uważam, że zwierzęta - to są żywe myślące istoty, i włąśnie dlatego nie chcę mieć psów, ponieważ je kocham.

  • Anna Korol. Trzy miniatury

    Pamięć dostrzega szczegóły. Jest krainą luster, które, większe i mniejsze, oprawione w drewno lub złoto, są ustawione w rzędy albo jedno naprzeciw drugiego. W nich odbijają się cienie dawnych zdarzeń. W długich korytarzach luster, gdzie światło przebija z wysokich okien, można przechodzić z jednego labiryntu do drugiego, a potem wyjść i zamknąć za sobą drzwi, nie wiedząc, że ten świat nigdy nie zostaje pusty. Jego mieszkańcy wyglądają jak lalki: małe postacie w kolorowych ubraniach z różnych epok. Wychodzą ze swoich ukryć, kiedy czują się samotnie i podają sobie ręce.

  • Anna Korol. Oda do dnia niedzielnego

    - A co dzisiaj będziemy robić?
    - Najpierw muszę dowiedzieć się jaki dzisiaj jest dzień.
    - Nie wiesz?
    - Nie wiem. Po co miałbym pytać?

  • Susanne Molly. DEPRESJA

    Może niepotrzebnie zgodziłam się na drążenie tego tematu, ale nawet po nocach opowiadał mi o swoich wirtualnych przeżyciach i robiło mi się coraz ciężej na sercu, szczególnie kiedy zadawał pytanie: "Ale mogę się z nią przyjaźnic?"

  • Vladimir Stockman. Stacja Noc

    Wielu ludzi wolą kolej od każdego innego środka transportowego. Przecież kolej zawsze dokądkolwiek doprowadzi. Każdy z nas wcześnej czy później znajduje się w wagonie, który pędzi tam, gdzie czeka na niego nieznane szcęście, przecież wiadomo, że szczęście nasze za siódmym lasem, tam, gdzie nas nie ma.

  • Vladimir Stockman. Echolalia

    Gdy Finogen zmarł, nikt praktycznie tego nie zauważył. Jak, zresztą, nikt i nie wiedział, że w ogóle żył. Dlatego stypa po Finogenu odbyła się bardziej niż skromnie.

  • Vladimir Stockman. Cały ten cyrk

    Gorszym od cyrku może być tylko teatr.
    Ci zadufani, pewni siebie aktorzy, którzy udają, że pokazują głębię ludzkich uczuć i stosunków, jak gdyby ta głębia istniała w rzeczywistości, te zakurzone, jakby znalezione na śmietnisku dekoracje, imitujące rzeczy realnego swiata, publiczność, obłudnie udająca, że ją porusza to, co się dzieje na scenie...

  • Olga Toropowa. Opowiadania

    Wiatr wertował jego książkę i porwał do morza notatkę z jej adresem. Poznali się wczoraj na wycieczce. Nigdy nie widział takiej urody. Minął urlop, on wrócił do domu, ale nie umiał jej zapomnieć . Śniła mu się, zatrzymywał na ulicy podobne do niej dziewczyny, patrzył im w twarze i stale rozczarowywał się. Czasami wydawało mu się, że popada w obłęd. Potem zaczął szukać według planu, ona mówiła, że pracuje w kawiarni obok kina.


  • Webdesign © 2004 Litera powrót napisać list strona główna początek strony